Z pamiętnika młodego proboszcza

Dodany 2009-01-21 | Wpis czytano: 243 razy | 1 głos | oceń

 
Będąc młodym proboszczem…

Ostatnio media się mocno mną zainteresowały, i okrzyknęły księdzem 21 wieku. Tylko dla tego, że posługuję się mailem lub sms-em w kontakcie z parafianami, że kartotekę mam skomputeryzowaną i chodzę na wizyty duszpasterskie z laptopem. Absolutnie nie czuję się kimś wyjątkowym albo jakimś ekspertem od komputerów. Staram się jedynie posługiwać zdobyczami techniki i ułatwiać parafianom kontakt ze swoim duszpasterzem. Jest taki fragment w Ewangelii, w którym Jezus mówi o uczonym w Piśmie, który przyjmie dobrą nowinę, że jest jak ojciec wydobywający ze skrzyni rzeczy nowe i stare. Staram się być kimś takim. Zawsze przypomina mi się anegdota jak w małej miejscowości człowiek otwierał sklep z komputerami i przyszedł do proboszcza z prośbą o poświecenie. Proboszcz odparł, że jeśli chodzi o poświęcenie pól, gospodarstwa lub inwentarza to on chętnie, bo się na tym zna, ale na komputerach się nie zna i zaproponował by zwrócić się z tą prośbą do ks. wikariusza, który posiada komputer i zna się na tych rzeczach. Wikariusz na prośbę o poświęcenie sklepu z komputerami stwierdził, że jeśli chodziłoby o sformatowanie dysku lub skonfigurowanie jakiegoś komputera to on chętnie bo się na tym zna, ale nie wie jak się robi poświęcenie. :))) Owszem posługuję się techniką, ale nie zaniedbuję tradycji. Cdn.
 
Aktualizowano: 2009-01-22 11:08:49
 
 

 

Refleksje

 
Data: 2009-01-28 21:01:27 | Autor: Parafianin
Znak czasów
No cuż proszę księdza. Takie to już czasy pod znakiem laptopów... A artykuł widziałem - jeśli mowa o informacji m.in. z Życia Warszawy. [...]

 

 

Dodaj swoją refleksję

Tytuł:
Treść:
Podpis: