Z pamiętnika młodego proboszcza.
Dodany 2008-12-05 | Wpis czytano: 237 razy |
1 głos
| oceń
Będąc młodym proboszczem…
Wczoraj miałem jedną z krótszych wizyt duszpasterskich. Trzy klatki, 34 mieszkania w … 10 minut! Dwie rodziny przesłały wiadomość z prośbą o inny termin, jedni nie otworzyli, jednych nie było, pozostałe chyba jeszcze nie zamieszkałe. W tych nowych domach jest jak z typowaniem Totolotka. Czasami trafisz szóstkę i nawet nie zdążysz odwiedzić siódmego, a czasami zero. Przypomniał mi się dowcip jak ulicą zatacza się pijany człowiek bełkocząc: „Litr na czterech… litr na czterech…” Spotyka go inny facet i dziwi się: „Litr na czterech? To co cię tak zmogło?” Na co pijany odpowiada: „Litr na czterech…, ale trzech nie przyszło!”
Cdn.
Aktualizowano: 2008-12-05 09:17:43


Refleksje
Dodaj swoją refleksję