Z pamiętnika młodego proboszcza.
Dodany 2008-11-17 | Wpis czytano: 688 razy |
1 głos
| oceń
Będąc młodym proboszczem…
Wczoraj miałem w naszej parafii chrzest. Już 35 w tym roku. Rodzice dziecka byli bardzo dobrze przygotowani. Wcześniej przyszli na specjalną katechezę przed chrzcielną. Niemniej przypomniała mi się jedna anegdota jak to na pytanie księdza w obrzędach wstępnych chrztu dziecka, skierowane do rodziców: „o co prosicie Kościół dla swojego dziecka?” jeden z ojców zamiast odpowiedzieć: „O chrzest” zgłębi serca powiedział: „O zdrowie. Bo zdrówko najważniejsze”. Właśnie co dla nas jest najważniejsze? To często widać w życzeniach jakie sobie składamy przy różnych okazjach. Zdrowia, szczęścia, pomyślności…
Cdn.
Aktualizowano: 2008-11-17 10:16:48

Refleksje
Dodaj swoją refleksję