Z pamiętnika młodego proboscza.
Dodany 2008-11-05 | Wpis czytano: 196 razy |
0 głosów
| oceń
Będąc młodym proboszczem…
Byłem dziś odwiedzić groby moich dziadków. Na małym wiejskim cmentarzu zastanowił mnie jeden widok. Pomiędzy nowymi wielkimi pomnikami były stare groby. Bezimienne, często ledwo widoczne w formie małego kopczyka. A jednak każdy z nich zadbany został przez sąsiadów, uporządkowany i ozdobiony symbolicznym kwiatkiem i świeczką. To wzruszające jak na wsi ludzie pamiętają o tych, którzy nie mają rodzin dbających o ich groby. Czy w zapędzonym mieście znajdą się tacy, którzy choćby przez modlitwę zatroszczą się o tych, o których nikt nie pamięta.
Cdn.
Aktualizowano: 2008-11-07 08:52:53

Refleksje
Dodaj swoją refleksję