Początek...
Dodany 2009-04-21 | Wpis czytano: 113 razy |
0 głosów
| oceń
Czy mam za co dziękować? Myślę, że tak. Mój krnąbrny żywot wymaga jednak dłuższej opowieści. Opowieści, która zaczęła się we włocławskich lasach. W miejscu, gdzie życie toczyło się zupełnie inaczej, gdzie czas potrafił zatrzymać się wśród igieł jałowców, a światło padające na leśną przecinkę wywabiało wiewiórki. Zupełnie inny czas...
Czy świat wygladał wtedy inaczej? Z pewnością. Pojmowanie teraźniejszości liczyło się o tyle, o ile dawało się ją objąć odczuwaniem. Duch Życia był wszechobecny, a szarość epoki, nie imała się tamtych miejsc, tamtych chwil. Tak było. Do czasu...
cdn.
Aktualizowano: 2009-04-21 16:38:04

Refleksje
Dodaj swoją refleksję