czas zatrzymany

Dodany 2009-04-27 | Wpis czytano: 133 razy | 0 głosów | oceń

 
Dwa lata spędziłem w łóżku. Dwa długie lata, bez ruchu. Kręgosłup po wypadku unieruchomił całą lewą stronę ciała. Można powiedzieć - pół warzywo. żmudne ćwiczenia, przełamywanie bólu, codzienna walka z każdym najmniejszym ruchem palca. Moja babcia, smarowała mnie wodą z Lourdes. Sam także modliłem się często. Po dwóch latach, opuściłem nogi na podłoge. Załamały się pode mną. Uczyłem się chodzić, choć żaden z lekarzy nie dawał mi szansy nawet na przeżycie, o sprawności nie wspominając. Uczyłem się poruszać. Każdy krok był zwycięstwem, każdy wzięty w lewą dłoń przedmiot, był niczym berło w ręku króla. Dziękowałem wtedy, i teraz także dziękuję. Jeżdże konno, Jeżdżę motocyklem, żegluje. Pełnej sprawności nie odzyskam nigdy, ale z każdym dniem wiem, że należy dziękować za wszystko. Za wszystko, co otrzymaliśmy i za wszystko, co zostało nam oddane. Codziennie...
 
Aktualizowano: 2009-04-27 12:33:33
 
 

 

Refleksje

 
Data: 2009-05-06 22:57:59 | Autor: korkowiec
Stary!
ale masz życie. Rzeczywiście masz za co dziękować. Chwała Najwyższemu!

 

 

Dodaj swoją refleksję

Tytuł:
Treść:
Podpis:
 
 
 
 

O mnie

kargen - Warszawa

kargen
 

Wszystko z czasem
 

Ostatnie moje wpisy

2009-07-24
Pokora
2009-05-19
Czerpanie
2009-05-11
wątpliwość
2009-04-27
czas zatrzymany
2009-04-24
pamięć
2009-04-21
Początek...
 

Szukaj